Czego nie mogę zmienić….

220px-Françoise_Giroud_1998

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Witaj,

Około pięćdziesiątego roku życia zaczynają się pojawiać rozmaite zmiany fizyczne, niezwykle irytujące i obniżające sprawność / oprócz  oczywiście zmian charakterystycznych dla menopauzy /, między innymi:

. przerzedzanie się włosów / wszędzie /,

. przybieranie na wadze / średnio około ośmiu kilogramów/; tyjemy głównie w talii,

. dalekowzroczność/ potrzebujemy okularów do czytania /,

. starcze zaniki pamięci,

. mniejsza sprawność ruchowa; kłopoty z wykonywaniem pewnych czynności,

. kurczenie się kości / około 5 centymetrów z długości w ciągu trzydziestu lat po menopauzie/,

. mniejsza elastyczność skóry,

. problemy z pęcherzem / niekontrolowany wyciek moczu/,

. zmiana cyklu snu,

. większa wrażliwość na temperaturę otoczenia / zanik gruczołów potowych zwiększa wrażliwość na wysoką temperaturę; wolniejsze  krążenie krwi zwiększa wrażliwość na niskie temperatury/.

Trzeba iście stoickiego spokoju i wielkiej pokory wobec losu, aby pogodzić się z przykrymi niespodziankami, jakie szykuje nam starzejące się ciało.

Wiem, wiem – nie powinno to mieć żadnego znaczenia wygląd wszak nie jest najważniejszy, istotne jest to jak żyjemy. „Młodość szybko przemija. Życie trwa o wiele dłużej” – mawiała francuska dziennikarka Giroud, która dożyła sędziwego wieku osiemdziesięciu sześciu lat i swój ostatni felieton napisaŁa dwa tygodnie przed śmiercią. Nie powinno, ale ma znaczenie. Bywają dni, kiedy czujemy się  stare,  tłuste i głupie.

W takie dni niczego nam nie potrzeba bardziej niż wsparcia życzliwych ludzi. Na szczęście potrafimy się bronić przed chandrą, ponieważ z pierwszej dojrzałości wyniosłyśmy perfekcyjną praktyczną znajomość dwóch niezwykle skutecznych ” sztuk walki „: prawdomówność i poczucie humoru. W okresie drugiej dojrzałości, kiedy po piątym i szóstym krzyżyku stajemy się  coraz śmielsze, by nie powiedzieć bezczelne i zdroworozsądkowe, wznosimy owe sztuki na najwyższe poziomy.

Dzięki prawdomówności posuniętej do ostatnich granic dowiedziałam się w odpowiednim czasie od przyjaciółek znacznie więcej,. niż oczekiwałam- a niekiedy nawet więcej, niż mogłam znieść- o suchości pochwy, obwisłych piersiach, bólach kręgosłupa, niekontrolowanym wycieku moczu podczas kichania.

Wy czytelniczki mojego bloga nie jesteście osamotnione w swoim cierpieniu i nie musicie chować przed światem  tajemnicy, można teraz pisać i mówić otwarcie na te dawniej wstydliwe dla kobiet tematy.Na zdjęciu- Francoise Giroud

Wszystkim Moim Czytelniczkom buziaki od sześćdziesięciolatki Marysi.

4 responses to “Czego nie mogę zmienić….

  1. Dobry wpis. Ale przede wszystkim „Cóż to jest 50 lat dla młodej kobiety? ” 😀

    Polubienie

  2. czego nie mogę zmienić to polubię ? chyba nie
    ale najlepiej gdy oswoję się z tym co jest 🙂

    Polubienie

  3. Pociesze Cie 🙂 Jezeli dozyjesz 80 to pomiedzy 80 a 120 juz nie ma duzych zmian. ::)

    Polubienie

  4. A jeszcze jedno. Najzdrowiej starzeja sie Chinczycy, To bardzo madry narod. Rob wszystko to co oni a zobaczysz realna poprawe.

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.