Jeśli jesteś łakomy wystarczy kęs abyś poczuł się dobrze!

Witaj,obżarstwo

Myślę , ze  nie wszyscy wiedzą , ze łakomstwo , może być skutkiem wydalania, oczyszczania się  organizmu po rozpoczęciu uzdrawiającej diety.W miarę upływu lat  w przestrzeniach  międzykomórkowych  gromadzą się  toksyny. Są one nie wydalonymi  produktami ubocznymi  przemiany materii, a nawet ładunkami elektrycznymi  pozostawionymi przez pokarm. Kiedy rozpoczynasz uzdrawiającą dietę, układ odpornościowy  wymiata te toksyny do krwioobiegu, by zostały ewentualnie  przetworzone i wydalone przez nerki, płuca, skórę lub wątrobę.

Zanim opuszczą ustrój wędrują  swobodnie w układzie krążenia. W mózgu przechodzą przez podwzgórze, które działa podobnie jak głowica magnetofonu.

Przechwytują informacje z krwioobiegu,  jak gdyby to był list zapisany na przesuwającej się taśmie.

Informacje  odebrane przez podwzgórze  z osadów w  krwioobiegu  uaktywniają pamięć  o hamburgerach  i domowej szarlotce i o to nagle ni  stąd ni  zowąd  pojawia się chętka  na dobrze znane przysmaki.

W jaki sposób rozpoznać  łakomstwo  mające swe zródlo  w procesie wydalania. Często mamy apetyt  na coś znajomego, coś co jadaliśmy  dawniej.

Wyobrażenie znika  na ogół po kilku godzinach. Jeśli nie zniknie  i nadal nie masz pewności , czy chcesz zjeśc  twój ulubiony stek, czy też jest tosiła wspomnienia , zastosuj metodę klina , to znaczy  potraktuj  tę zachciankę  jako rzeczywistą potrzebę organizmu i zaspokój  ją.

Zjedz to, na co masz ochotę – w niewielkiej ilości. W homeopatii”podobne leczy się podobnym” ale w odwrotnej proporcji: niewielka ilość  produktu, który dawniej spożywałeś  w dużych ilościach  zaspokoi twój apetyt. Naprawdę wystarczy kęs, byś poczuł się lepiej.

Pozdrawiam, Marysia